Przejdź do treści

Piecza współdzielona – jak może zmienić się opieka nad dzieckiem po rozstaniu rodziców

Rozstanie rodziców nie musi oznaczać, że dziecko pozostaje na stałe pod opieką tylko jednego z nich. W praktyce funkcjonują już rozwiązania, w których dziecko spędza powtarzające się okresy z obojgiem rodziców. Projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ma po raz pierwszy wprowadzić do ustawy pojęcie pieczy współdzielonej i określić zasady jej orzekania.

Projekt UD349 zakłada, że piecza współdzielona będzie jedną z form wykonywania władzy rodzicielskiej. Rodzice pozostawaliby wspólnie odpowiedzialni za dziecko, a bieżąca piecza byłaby sprawowana przez nich naprzemiennie, w powtarzających się okresach. Co istotne, okresy te nie musiałyby być równe.

Piecza współdzielona nie oznacza automatycznie 50/50

Jedną z najważniejszych kwestii jest to, że projekt nie utożsamia pieczy współdzielonej z obowiązkowym podziałem czasu dziecka dokładnie po połowie.

Dziecko może więc przebywać u jednego z rodziców przez dłuższy okres, a u drugiego przez krótszy, jeżeli taki model będzie odpowiadał jego potrzebom. O tym, jak będzie wyglądała organizacja pieczy, ma decydować sąd, zawsze z uwzględnieniem dobra dziecka i okoliczności konkretnej sprawy.

Co sąd będzie brał pod uwagę?

Projekt wskazuje konkretne okoliczności, które mają mieć znaczenie przy ocenie, czy piecza współdzielona będzie odpowiednim rozwiązaniem.

Sąd ma uwzględniać w szczególności:

  • zdanie dziecka,
  • jego wiek i stan zdrowia,
  • zdolność rodziców do komunikacji i współpracy w sprawach dotyczących dziecka,
  • sytuację osobistą rodziców,
  • odległość między miejscami ich zamieszkania,
  • dotychczasowy podział obowiązków rodzicielskich.

Nie oznacza to, że każde z tych kryteriów będzie miało w każdej sprawie taką samą wagę. Decydujące ma pozostać dobro konkretnego dziecka.

Kiedy piecza współdzielona może nie być właściwa?

Projekt nie tworzy zamkniętego katalogu przeciwwskazań. Wskazuje jednak okoliczności, które mogą przemawiać przeciwko zastosowaniu tego rozwiązania.

Znaczenie może mieć przede wszystkim brak zdolności rodziców do komunikacji i współpracy, jeżeli konflikt między nimi uniemożliwia sprawne podejmowanie decyzji dotyczących dziecka. Istotne będą również sytuacja osobista rodziców, ich warunki życia, odległość między miejscami zamieszkania oraz wiek i stan zdrowia dziecka.

Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje przy tym, że piecza współdzielona nie będzie orzekana w sytuacjach przemocy ani zagrożenia dobra dziecka.

A co ze zdaniem dziecka?

Projekt wyraźnie wymienia zdanie dziecka wśród okoliczności, które sąd powinien uwzględnić. Nie oznacza to jednak, że dziecko samo będzie decydowało, z którym rodzicem chce mieszkać.

Jego stanowisko ma być jednym z elementów oceny sytuacji, obok m.in. wieku, stanu zdrowia oraz całokształtu warunków życia dziecka.

Czy piecza współdzielona wpłynie na alimenty?

Sama piecza współdzielona nie powinna być utożsamiana z automatycznym zniesieniem obowiązku alimentacyjnego. Obowiązek utrzymania dziecka nadal będzie zależał od zasad określonych w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym oraz sytuacji rodziców.

Kwestia ta stała się jednym z istotnych punktów uwag Rzecznika Praw Obywatelskich do projektu. RPO wskazał, że regulacja powinna w sposób bardziej jednoznaczny uwzględniać sytuację rodziców sprawujących pieczę współdzieloną, również w kontekście świadczeń i kosztów utrzymania dziecka.

RPO wskazuje kwestie wymagające dopracowania

Rzecznik Praw Obywatelskich zasadniczo pozytywnie ocenił potrzebę ustawowego uregulowania pieczy współdzielonej, ale wskazał również na problemy wymagające dalszego rozważenia.

Uwagi dotyczą m.in. definicji pieczy współdzielonej, kryteriów jej orzekania, obowiązku alimentacyjnego, miejsca zamieszkania dziecka oraz świadczeń rodzinnych. RPO zwrócił uwagę, że wprowadzenie nowej instytucji powinno zostać powiązane z odpowiednimi zmianami w innych przepisach, tak aby rozwiązanie było spójne również w praktyce.

Co może zmienić się dla rodziców?

Najważniejsza zmiana polegałaby na tym, że piecza współdzielona otrzymałaby wyraźną podstawę ustawową i ustawową definicję. Sąd nie będzie jednak zobowiązany do zastosowania jej w każdej sprawie, w której oboje rodzice chcą uczestniczyć w opiece nad dzieckiem.

Projekt zakłada indywidualną ocenę sytuacji rodziny. To oznacza, że przy rozstrzyganiu o pieczy znaczenie będą miały nie tylko deklaracje rodziców, lecz przede wszystkim potrzeby dziecka, jego sytuacja życiowa oraz możliwość zapewnienia mu stabilnych warunków funkcjonowania.

Podsumowanie

Projekt UD349 ma uporządkować prawnie model pieczy, który już funkcjonuje w praktyce, i stworzyć jasne ramy dla naprzemiennego sprawowania bieżącej pieczy przez oboje rodziców.

Piecza współdzielona nie ma oznaczać automatycznego modelu 50/50. Jej zastosowanie będzie zależało od oceny konkretnej sytuacji rodzinnej, a nadrzędnym kryterium ma pozostać dobro dziecka. Jednocześnie projekt nadal jest przedmiotem prac legislacyjnych, a wskazywane m.in. przez RPO kwestie alimentów, świadczeń czy miejsca zamieszkania dziecka wymagają odpowiedniego uregulowania.

Źródło:

  • Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (UD349) wraz z uzasadnieniem – Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
  • Opinia Rzecznika Praw Obywatelskich do projektu UD349 z 25 marca 2026 r.
Przejdź do treści